Parafia Rzymsko - Katolicka w Modliborzycach

św. Stanisława Biskupa i Męczennika

Get Adobe Flash player

Czwarta Niedziela Wielkanocna nazywana jest Niedzielą Dobrego Pasterza. Modlimy się o powołania kapłańskie i zakonne. Szczególnie z naszej Parafii. Stawiamy sobie pytania: Za kim idziemy? Kogo słuchamy? Może w książeczce rodziców lub naszej od I Komunii św., mieliśmy, a może mamy obrazek, jak Pan Jezus z laską pasterską w ręce idzie wśród owiec. Maleńka owca zagubiła się i nie może się wydostać z krzaka cierni. Pasterz przyklęka i delikatnie wyjmuje ją z cierni. A może spotkaliśmy jeszcze inny obraz, obraz Jezusa Dobrego Pasterza z owcą na ramionach. Najważniejsza wiadomość naszego życia przekazana przez Dobrego Pasterza jest następująca: przy moim nazwisku i imieniu postawił Bóg dwa słowa: chciany i kochany, chciana i kochana. Te dwa słowa to nasz najcenniejszy majątek. Ceńmy sobie te słowa i róbmy wszystko, aby On, Jezus Chrystus, był też zawsze chciany i kochany przez każdego z nas. Codziennym dobrym, uważnym życiem człowieka wierzącego potwierdzajmy tę prawdę, że Bóg w naszym życiu jest chciany i kochany.



MSZE ŚWIĘTE

NIEDZIELA

08.00
10.00
11.30
17.00
(16.30 - XI - IV)

DZIEŃ POWSZEDNI

07.00
18.00

(17.00 -
X - IV)

Licznik Gości

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Ewangelia na dziś



Czwartek 2014-08-21, 20. tydz. zwykły

Mt 22,1-14

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę”. Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?”. Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».